niedziela, 19 sierpnia 2012

trzeci trymestr trwa...

Sierpień w pełni. Jestem na zwolenieniu, nie chodze do pracy, ale jakoś nie mogę się odnaleźć. Możliwości organizmu są zdecydowanie ograniczone, tak więc musiałam zwolnić. Nie wiem, jak powinnam odpoczywać... Czy się wysypiać i leniuchować, czy stawiać sobie cele, szlifować angielski, wstawać rano i uprawiać gimnastykę dla ciężarnych... Ten trzeci trymestr jest trudny. Pierwszy - prowadziłam wzorcowy zdrowy tryb. Drugi - tryskałam zdrowiem i siła, brzuszek się wprawdzie powoli zaokrąglał, ale nie ograniczał mojej naturalnej aktywności (godzinne spacery po plaży, seks itd.). Trzeci - mam ochote na słodycze, na colę, jem smażone potrawy, ciężko mi spacerować (kłuje!), zgaga mnie wykańcza. Hmmm... może warto od jutra trochę się poprawić? Miałam codziennie ćwiczyć, nie jeść słodyczy, pić siemię lniane, jeść mniejsze porcje... Takie były plany na sierpień... Jak tu się zmotywować i zacząć od jutra???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz